Billboardy o S-17 wywołały lawinę społecznego nacisku

26 stycznia 2011 Tagi:

Po skutecznej kampanii społecznego nacisku rząd zatwierdził program budowy dróg krajowych na lata 2011-2015. Znalazła się w nim droga ekspresowa S17 z Lublina do Warszawy.

To dla nas wszystkich bardzo dobra wiadomość – mówi Jan Matysik, szef Agencji Reklamowej Cumulus. – W sprawę S17 zaangażowało się wiele lubelskich środowisk i organizacji. To połączenie sił sprawiło, że teraz wszyscy możemy cieszyć się z sukcesu. Cieszę się, że Cumulus, który na zlecenie Rady Przedsiębiorczości Lubelszczyzny przeprowadził słynną już kampanię billboardową w Warszawie, miał udział osiągnięciu celu przez Lublinian.

O zmianę decyzji premiera zabiegaliśmy od dawna. W grudniu kampania nabrała rozpędu. Na łamach Gazety Wyborczej pojawił się list podpisany przed przedsiębiorców z Lubelszczyzny. Później o S17 zrobiło się głośno za sprawą żółto-czarnych billboardów, które pojawiły się w okolicach Ministerstwa Infrastruktury w Warszawie. Nawiązującą do dekalogu akcję opłacili lubelscy przedsiębiorcy (zrzeszeni m.in. w Radzie Przedsiębiorczości Lubelszczyzny).

To ruszyło lawinę. Za budową S17 opowiedziały się wszystkie możliwe środowiska i mieszkańcy Lubelszczyzny. Akcję zbierania podpisów w tej sprawie przeprowadził Kurier Lubelski i Dziennik Wschodni. W ramach protestu w stronę Warszawy ruszył kondukt pogrzebowy. W połowie stycznia związkowcy, pracodawcy i ludzie kultury, już na poważnie, protestowali pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów.

Kreacją billboardów „17. Nie izoluj Lubelszczyzny od Europy”, „17. Nie odcinaj Lubelszczyzny od Warszawy”, haseł reklamowych oraz organizacją kampanii w prasie (list otwarty do Premiera Donalda Tuska) i w internecie (ponad milion odsłon reklam na portalu Facebook) zajęła się Agencja Reklamowa Cumulus.

do góry